Piotr
Przyszedłem do pracy i poszedłem się przebrać. W szatni była jakaś kobieta więc wyszedłem żeby poczekać aż wyjdzie. Jednak coś mi nie pasowało. Żadna taka dziewczyna nie pracuję u nas w stacji.
Nagle wyszła. To była ona. Ta dziewczyna którą wczoraj prawie przejechałem.
- co ty tu robisz - spytałem
- Pracuję - odpowiedziała z uśmiechem - część jestem Martyna
- Piotr - podałem jej rękę
- 21s wezwanie wschowska 13. - głos dyspozytorki przerwał te chwile.
- No to wygląda na to że jeździmy dzisiaj razem - powiedziała i zniknęła za drzwiami
Martyna
podeszłam do karetki był tam już mój szef. Piotrek dobiegł 5 sekund później.
- Piotr to jest... - zaczął lekarz
- My już się znamy- powiedziałam
- Aha to jedziemy - krzyknął - ruchy, ruchy dzieciaki
uśmiechnęłam się.
godzinę później stacja ratownictwa
Wreszcie spełniło się moje marzenie. Po piętnastu latach! Jestem ratownikiem!
****************************************************
wiem krótki rozdział ale następny będzie dłuższy. Obiecuję!
Ciekawie jak na początek radzisz sobie świetnie. Opowiadania tylko podobne do odcinków. Ale wiem jak na początku jest coś trudno wymyśleć gdy ma się milion pomysłów na dalsze części A na początek nie ma nic. Mam nadzieję że historia się rozkręcić. Pozdrawiam Cię. Julia
OdpowiedzUsuń