czwartek, 11 czerwca 2015

rozdział 2 pierwszy dzień w pracy

Piotr
Przyszedłem do pracy i poszedłem się przebrać. W szatni była jakaś kobieta więc wyszedłem żeby poczekać aż wyjdzie. Jednak coś mi nie pasowało. Żadna taka dziewczyna nie pracuję u nas w stacji.
Nagle wyszła. To była ona. Ta dziewczyna którą wczoraj prawie przejechałem.
- co ty tu robisz - spytałem
- Pracuję - odpowiedziała z uśmiechem - część jestem Martyna
- Piotr - podałem jej rękę
- 21s wezwanie wschowska 13. - głos dyspozytorki przerwał te chwile.
- No to wygląda na to że jeździmy dzisiaj razem - powiedziała i zniknęła za drzwiami


Martyna
podeszłam do karetki był tam już mój szef. Piotrek dobiegł 5 sekund później.
- Piotr to jest... - zaczął lekarz
- My już się znamy- powiedziałam
- Aha to jedziemy - krzyknął - ruchy, ruchy dzieciaki
uśmiechnęłam się.


godzinę później stacja ratownictwa
Wreszcie spełniło się moje marzenie. Po piętnastu latach! Jestem ratownikiem!






****************************************************
wiem krótki rozdział ale następny będzie dłuższy. Obiecuję!

1 komentarz:

  1. Ciekawie jak na początek radzisz sobie świetnie. Opowiadania tylko podobne do odcinków. Ale wiem jak na początku jest coś trudno wymyśleć gdy ma się milion pomysłów na dalsze części A na początek nie ma nic. Mam nadzieję że historia się rozkręcić. Pozdrawiam Cię. Julia

    OdpowiedzUsuń