Miesiąc później
Martyna
Przyszłam do pracy i przebrałam się w strój ratownika. Usiadłam na kanapie ze zrobioną wcześniej herbatą. Zaczęłam czytać gazetę ale jakoś mnie nie wciągnęła. Byłam pełna energii! Dawno się tak nie czułam.
Wszedł Piotrek ziewając.
- hej
- hej
Usiadł koło mnie na kanapie.
- Martynka nie miałabyś może ochoty po dyżurze wyskoczyć na piwo?
- Ale na jedno - dałam jasno do zrozumienia że to tylko przyjacielskie spotkanie
Piotrek miał już chyba wszystkie dziewczyny w mieście więc musiałam uważać. Szczególnie że miałam chłopaka.
Te chwile przerwał dźwięk z radia.
- 21s wypadek balonowa 14, kobietę potrącił samochód.
- jedziemy - odpowiedziałam
***
Piotr
Zdaliśmy pacjenta i pojechaliśmy do stacji. Kiedy weszliśmy przypadkowo dotknąłem kobiety ręką. Odskoczyła. W jej oczach malowało się przerażenie. Uciekła do łazienki. A ja stałem i kompletnie nie rozumiałem o co jej chodziło.
Martyna
Piotra mnie dotknął. Uciekłam do łazienki. Nie byłam w stanie zapanować nad strachem i bólem. Trzymałam się umywalki bo trzęsły mi się ręce. Już dawno mi się to nie zdarzało. Zaniepokoiłam się jeszcze bardziej. Sceny które wydarzyły się piętnaście lat wcześniej przelatywały mi przed oczami wyraźnie jakby zdarzyły się wczoraj. Krzyknęłam, nie chciałam żeby ktoś dowiedział się o mojej przeszłości. Poczułam że powoli odpływam...
Piotr
Martyna pobiegła do łazienki a ja nie wiedziałem co się dzieje. Dlaczego tak spanikowała. Przecież tylko ją dotknąłem. Cały czas zadawałem sobie to samo pytanie: Co się do cholery dzieje!
Wtedy usłyszałem krzyk. Już wiedziałem ze to Martyna. Wpadłem do łazienki. Widok jaki tam zastałem prawie zwalił mnie z nóg. Przybiegł Wiktor...
****************************************************
Tak jak obiecałam ten rozdział jest dłuższy od poprzedniego. Był na szczęście dość łatwy do napisania bo to on powstał w mojej głowie jako pierwszy i zapoczątkował pisanie bloga. Nie oceniajcie mnie zbyt surowo to mój drugi blog.
Wracając do posta:
jaką tajemnice z przeszłości skrywa Martyna?
dlaczego tak się jej boji?
co Piotrek zobaczył w łazience?
mam nadzieje że odpowiedzi na te pytania zachęcą was do dalszej lektury bloga. :)
Cudowne opowiadanie. Czekam z niecierpliwością na dalszą część. Pozdrawiam !!
OdpowiedzUsuńDalsza część dzisiaj wieczorem lub jutro
Usuń