Witajcie Kochani!
Przepraszam że długo nie wstawiłam żadnego posta ale byłam w Bieszczadach z kolegami. Teraz po zaciętej bitwie o kanapki ( jesteśmy harcerzami a faceci mają mózg zaprogramowany na jedno słowo: Mięso. Więc kanapkę z kotletem bardzo trudno było dostać. Mamy po kilka siniaków ale to normalne) piszę nowy rozdział. Niedługo wstawię :)
uch ale się rozpisałam..
Widzę że, super się bawiłaś. A na następne opowiadanie czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuń